Tag: tenere

Bo liczy się progres, czyli montaż progresywnej sprężyny

Czas na najnowszą i prawdopodobnie już ostatnią modyfikację zawieszenia w mojej Tenerze. Wymiana tylnej sprężyny na progresywną. Już jakiś czas się do tego zbierałem, ale ostateczna decyzja zapadła po dwóch dniach taplania się w piachu i błocie. Zapraszam 🙂

Podobało się? Podziel się z innymi:

Co tak skrzypi, czyli wymiana zatartego łożyska amortyzatora w motocyklu Yamaha XTZ 750 Super Tenere

Znalazłem winowajcę skrzypienia tylnego zawieszenia w Tenerce. Okazało się, że dolne łożysko amortyzatora ma już dość i się zatarło. Pokażę, Wam jak je wymienić.

Podobało się? Podziel się z innymi:

Gotowy na offroad, czyli składane dźwignie biegów i hamulca tylnego

Po pogięciu dźwigni tylnego hamulca przy niegroźnej glebie na piachu stwierdziłem, że trzeba trochę poprawić fabrykę i zrobić składane dźwigienki hamulca i zmiany biegów. W ten sposób mniejsza szansa, że znowu będę musiał robić brutalne prostowanie w trasie. A wystarczyło kupić dźwignie z Suzuki DR650 (ok. 60zł za obie) i poświęcić parę godzin w wolne popołudnie. Nie ma co się rozpisywać, wszystko widać na filmie (a jak nie widać to są napisy). Zapraszam 🙂



Podobało się? Podziel się z innymi:

Uwaga! Psie zaprzęgi, czyli motocyklowy weekend na Suwalszczyźnie i północy Mazur

Po pandemicznej przerwie nie mogłem już usiedzieć w domu, tym bardziej, że nie robiłem nawet przejażdżek wokół komina. W środę pojawił się pomysł, w czwartek zapakowałem Tenerkę i w piątek ruszyłem prosto z pracy w stronę mojego ulubionego miejsca na mapie, czyli Stanicy wodnej Jałowy Róg. Miejsca nie tylko urokliwego swoim położeniem nad Czarną Hańczą, ale również prowadzonego przez wspaniałych ludzi, do których zawsze miło wracać 🙂 Ale po kolei…

(więcej…)

Podobało się? Podziel się z innymi:

Tour de Pologne, czyli 1 motocykl, 9 dni, 3620 km

Prolog

Zawsze chciałem objechać motocyklem świat. Albo chociaż wyjechać na Bałkany. Ale może doświadczenie lepiej zdobywać mniejszymi krokami. W lipcu pierwszy raz wyrwałem się dalej niż wokół komina i pojechałem na weekend nad morze. Ale jak by wyglądała wyprawa na dłużej i dalej? Spojrzałem na mapę i zobaczyłem, że miejsca w Polsce zaznaczone jako „Chcę tam pojechać” są w każdym końcu Polski. A gdyby tak objechać je wszystkie? Moja lepsza połowa mówi „Teraz masz czas, jak nie teraz to kiedy? Jedź”. No i pojechałem. I wyszło z tego takie moje Tour de Pologne.

(więcej…)

Podobało się? Podziel się z innymi: